Coraz większa symbioza. Wystawa semestralna SoF

Nowe media i rzemiosło, użytkowość i estetyka, praktyka z teorią –  w School of Form łączenie idzie nam całkiem sprawnie. I czasem lubimy się tym pochwalić;)

W ostatnich dniach stycznia pracownie SoF, będące na co dzień terenem walki z czasem i materią, zmieniły się w sale ekspozycyjne i… wybieg. Studenci wszystkich czterech specjalności (Industrial, Domestic, Fashion i Communication) pokazywali swoje prace w ramach semestralnego przeglądu. Była to również okazja do prezentacji projektów szerszej publiczności, która, ciekawa efektów innowacyjnego nauczania wzornictwa , licznie stawiła się w budynku szkoły na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Wystawa SoF fot. Kasia Kwiatkowska

Założenie, by humanistyka wespół z dizajnem wyznaczała nowe standardy w edukacji projektantów, działa. Możemy  tego dotknąć, zobaczyć. Refleksja humanistyczna, służąca zgłębianiu problemów współczesnego świata i badaniu potrzeb odbiorcy, realnie wpływa na formę , funkcję i ostateczny kształt projektów. Studenci, korzystając z własnego doświadczenia, ale także z naszej praktyki dydaktycznej, tworzą coraz dojrzalej i świadomiej. To kształtuje tożsamość uczelni, jak i każdej ze specjalności

mówi Agnieszka Jacobson-Cielecka, dyrektor programowa School of Form.

Progres widać z semestru na semestr. Powstają interdyscyplinarne, czerpiące z różnych dziedzin, projekty. Początek pracy to zawsze myśl o potrzebach i problemie, dopiero potem klaruje się metoda i formy. Stąd np. na Fashion, pod kierunkiem Joli Starzak, powstają bardzo „domesticowe” (ang. domestic: domowy) obrusy na stół.

Jola jest świetnym przykładem wykładowcy, który porusza się w wielu obszarach. Prowadzi zajęcia zarówno na Fashion, jak i na Domestic, z wykształcenia zaś i praktyki jest architektką. Pod jej okiem studenci szyją ubrania… dla obiektu. Dla krzesła, lóżka, stołu. To szalenie rozwija, uczy obchodzenia się z formą

kontynuuje Agnieszka.

1620930_615218461883493_1294599819_n

Jedna z prac, wykonana przez studentki pierwszego roku Magdalenę Stroszejn, Michalinę Bloch i Magdę Mojsiejuk, to obrus dla osób niewidomych. Uszyty tak, że zarówno odbiorcy, którzy korzystają ze zmysłu wzroku, jak i ci jego pozbawieni, czują się przy stole swobodnie. Dysfunkcja tutaj nie wyklucza ani nie naznacza. Jak udało się projektantkom tak dobrze wczuć w rolę odbiorcy? Wykonanie obrusa poprzedzały wnikliwe badania i obserwacje grup osób niewidomych w różnym wieku. Merytoryczną stronę eksperymentów wspierał filozof Norbert Leśniewski. Bez takiego badawczego podejścia – realizacja empatycznego produktu czy usługi jest niemożliwa.

1623558_615218598550146_926081965_n

Domestic Design, kierowany także przez Agnieszkę Jacobson-Cielecką, to eksplorowanie możliwości materiałów (drewno, ceramika, tkanina) i skali projektowania – od obiektu, przestrzeni do elementów architektury. Sednem jest pochylenie się nad człowiekiem i jego potrzebami emocjonalnymi, sensualnymi. Badanie koloru, dotyku, smaku. Poszerzanie pola projektowania. Stąd w m.in. programie zajęcia z artystką, profesor gdańskiej ASP, Anną Królikiewicz. Kurs „Kształt smaku” był analizą pokarmu obecnego w kulturze, religii, tradycji. Pokarmu jako elementu dyskursu gastronomicznego, podlegającego nakazom, obrzędom, praktykom. Ale także materii, która działa na nas od „środka” – zapachem,  teksturą, smakiem. Doznaniami, które wywołują emocje i wspomnienia. Powstały prace bardzo osobiste, symboliczne, zmysłowe. Kontynuacja – świadome użycie w projektowaniu „przepracowanych” prywatnych znaczeń, w następnym semestrze.

zajawa2-4

Wiklina – trącący myszką, oldskulowy materiał. Czy ma jakąś projektową moc? Studenci Industrial Design pod wodzą Oskara Zięty udowodnili, że tak! Po pierwsze – stworzyli serię ikon designu – najsłynniejszych krzeseł i siedzisk wyplecionych z wikliny. Po drugie – obeznanie z materiałem pozwoliło pójść dalej. Studenci skonstruowali prototypy wózków rehabilitacyjnych, tzw. balkoników, dla osób starszych. Z wikliny oczywiście.

dla oskara z-2

Przyjrzymy się innemu zagadnieniu. W związku z promocją zrównoważonego transportu, rośnie liczba rowerzystów. Także tych dojeżdżających do pracy, szkoły, uczelni. I mających spocone ręce przy okazji, co bywa kłopotliwe. Czy można temu zapobiec? Studentki trzeciego roku Magda Gąsiorowska i Justyna Strociak wymyśliły mały „ochładzacz dłoni” montowany po obu stronach kierownicy. Prosty w obsłudze, minimalnie ingerujący w wygląd pojazdu. Wystarczy wsiąść na rower i włączyć… chłodzenie;)

„Industrialowcy” z pewnością nie boją się eksperymentów. Z formą, procesem, konstrukcją. Łączą stare z nowym, wybiegają w przyszłość. Industrial pulsuje innowacją. I jest to bardzo stymulujące tętno!

dla oskara z-36

zajawa2-9

Studenci Fashion Design (pod okiem headów specjalności Wojtka Dziedzica i Moniki Jakubiak) mieli za zadanie stworzyć kolekcje w oparciu o motywy etniczne. Oczywiste? Niekoniecznie, jeśli na warsztat weźmie się lokalną tożsamość. W efekcie powstały m.in. projekty inspirowane poznańską grupą etniczną Bambrów, o charakterystycznej kulturze i obrzędowości , ubiorze.

zajawa2-17

Młodzi adepci wzornictwa pracują nad formami zarówno stricte komercyjnymi (ubrania i dodatki odpowiadające na konkretny „brief”, nadające się do szerszej produkcji), a przede wszystkim eksperymentują, tworząc obiekty z definicji nie przeznaczone do noszenia na co dzień. Ale to otwiera głowę, rozwija wyobraźnię. Uczy krawieckiego fachu, wyczucia formy, koloru, konstrukcji. Eksperymenty (sukienka z cukru, płaszcz z ludzkich włosów, narzuta z ceramiki) są niezbędne, by odnaleźć własny styl projektowania, język ekspresji. Działać szeroko, by móc się zawężać, w zależności od potrzeb klienta, projektu.

zajawa2-11

Communication Design (specjalność, którą kieruje Rene Wawrzkiewicz) to grafika, nowe media, interakcja. Kreatywne odpowiedzi na potrzeby klienta, którym może być na przykład… nieformalna grupa kibiców Lecha Poznań. Magda Kurowska i Marta Jagielska z trzeciego roku opracowały kompleksową identyfikację wizualną, opierającą się na oddolnym, estetycznie przypadkowym charakterze grupy. Wymyśliły m.in. generator nadruków na koszulki, który spośród dostępnych rozwiązań graficznych konfigurował jedno, wybrane. Powstaje unikalny, ale zarazem rozpoznawalny, osadzony w konkretnej ramie wizualnej, komunikat.

1

Fascynację oddolnością i przypadkiem widać także w pracy Michała Loby wiki happines zine. Wykorzystując zjawisko demokratyzacji  informacji w Internecie, Michał zilustrował książeczkę dedykowaną pojęciu szczęścia obrazkami, które znalazły się pod tym hasłem w Wikipedii. Stosując przy tym rzadką technikę druku- risografię.  Efekt rastra, czerwono-niebieska kolorystyka, limitowana ilość egzemplarzy składają się na bardzo przyjemną, wysmakowaną publikację. Mówiącą sporo o poczuciu spełnienia…

W przeglądzie prac studentów uczestniczyła mentorka szkoły, Lidewij Edelkoort. Obserwowała, komentowała, dawała wskazówki. Które są nadzwyczaj cenne, bo Li jak nikt wie, co się dzieje na świecie.

W jakim kierunku rozwijać się będzie edukacja projektowa w SoF?

Coraz lepiej układa się współpraca z firmami czy instytucjami kultury. Nie dostarczamy im gotowego, komercyjnego produktu, a często pionierskie, eksperymentalne projekty. To bardzo cenne, dla obu stron. Wzajemny poligon doświadczalny, ale i coraz większa symbioza. Kształcimy myślicieli przyszłości, którzy już za chwilę będą wyznaczać nowe standardy w projektowaniu

podsumowuje Agnieszka Jacobson-Cielecka.

Tekst:  Agata Dąbrowska
Foto:  archiwum SoF, Kasia Kwiatkowska, Mateusz Bieniaszczyk

Więcej zdjęć na naszym Fanpejdżu!

wystawa SoF

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: